Bo byłem tam, gdzie Ty jesteś teraz.
Nie jestem trenerem, który "zawsze był fit".
Jestem facetem, który przeszedł całą drogę od zera. Wiem, jak ciężko jest zacząć.
Wiem, jak łatwo się poddać. I wiem, co trzeba zrobić, żeby wygrać.
Wiem też, że ludzie traktowali mój sport jako "coś co mi przejdzie". Byłem w
tym sam. Teraz chcę pomóc innym. Przeszedłem z podejścia
"sport to ja" na "sport to my"
I wiem, że większość ludzi nie chce być profesjonalnym sportowcem. Chcą po prostu
żyć lepiej, czuć się lepiej, mieć więcej energii. To właśnie dostajesz
u mnie.